nie pisałam 166 dni . trochę się wydarzyło . mam nadzieje że wybaczycie mi jak nie napisze wszystkiego ;p . nie pisałam tyle bo co trochę miałam jakieś wyjazdy . i wgle zawalone dnie i tak jakoś wyszło . wgle przeczytałam moją przed ostatnią notkę . była o Kubie . i muszę wam napisać to bo trochę się zebrało .
napisał mi 2 dni jak napisałam tą notkę z 6 marca czyli w dzień kobiet . wgle się zdziwiłam bo niby byliśmy razem ale nie odzywał się do mnie . i wgle mówił tak jakby miał się popłakać ale jak go zapytałam co mu jest to powiedział że nic mu nie jest . no ale oke . później po jakichś kilku dniach spotkaliśmy się . najpierw była to normalna rozmowa ale później zaczęliśmy oboje ryczeć .

. nie wiem co się stało nam ale tak jakoś . i powiedzieliśmy sobie że nam się nie układa jakoś ostatnio i daliśmy sobie miesiąc . wyjechaliśmy w spokojne miejsca . on w inne i ja w inne . miałam śliczny widok z okna . rzeka , kilka drzew i pole <3 idzie się zakochać w tym miejscu . i całymi dniami siedziałam w oknie patrzyłam na ten krajobraz i myślałam o tym wszystkim , często płakałam . jak już zaczęłam to już się nie mogłam powstrzymać . i tak zleciało jakieś 10 dni . i napisał mi po tym czasie esa ' kurwa kocham cie ! i nie chce bez Ciebie żyć ! , chce być tylko z Tobą ' nie odpisałam mu nic bo zaczęłam ryczeć .

. wszystko wróciło . dosłownie wszystko . wszystkie dobre i złe chwile . pocałunek z Aśką i wgle wszystko . nie wiedziałam co zrobić bo nie chciałam znowu cierpieć bo wiem jak było . naa początku było oke a później się jebało . i wgle miałam tak że jak byłam z nim to nie chciałam się z nim widywać tak często a jak siedziałam w tym pokoju całkiem sama chciałam jak najszybciej się z nim zobaczyć . i nadal chce <3 . od tej pory co daliśmy sobie czas nie widziałam się z nim a minęły coś koło 2 i pół miesiąca . widziałam go chwilowo na ulicy on też mnie widział . biegł w moją strone ale ja skręciłam w uliczkę i mnie zgubił . widziałam że się rozglądał . ale nie pokazałam mu się . bo wiem czym by się to skończyło . a tak bardzo chciałam się do niego przytulić powiedzieć że już jest wszystko ok

. ale coś mi podpowiadało że będzie lepszy czas . cały czas mi pisze jak nie na gie to na fona a ja odpisuje mu tylko tak żeby go spławić . czasami już nie miałam i nie mam siły nawet oddychać .
i gdyby nie Sandra to nie wiem co bym zrobiła . strasznie ją kocham <333333333 ! chyba mu niedługo napisze ze chciałabym pogadać . bo dłużej już tak nie wytrzymam . tylko nie mam pojecia co mu powiem . bo pewnie zacznie się od płaczu ... . no ale cóż .
. no wiecie już troche . będę starała się pisać notki bo narazie nie planuje żadnych wyjazdów .
wgle nie długo szkoła ... no ale jakoś się przeżyje .
to buśka ; ) ; *
a na koniec piosenka .
Jula - Byłam
-
black herb:
Pokaż wszystkie (1) ›